Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura piękna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura piękna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 lutego 2022

Pierwotne instynkty, czyli kilka słów o "Suce" Pilar Quintany

 


Autor: Pilar Quintana
Tytuł: "Suka" (oryg.: La Perra)
Data premiery: 9 lutego 2022
Wydawnictwo: Mova
Tłumaczenie: Iwona Michałowska-Gabrych
ISBN: 9788367069731


Damaris marzyła o macierzyństwie, ale nie dane jej było zostać matką. Pojawienie się jej w życiu suki, którą nazywa tak, jak zawsze chciała nazwać swoją córkę, odmienia jej życie na zawsze. Zew natury jest nieubłagany, a ludzkie i zwierzęce instynkty – niezmierzone. Damaris żyje na granicy ubóstwa. Mieszka wraz z mężem w chacie na kolumbijskim wybrzeżu Pacyfiku. W otoczeniu amazońskiej puszczy, morza i dzikich gór, które są równie piękne, co niebezpieczne. Damaris i jej mąż ledwie wiążą koniec z końcem, podobnie zresztą jak ich sąsiedzi. Codzienność jest wyzwaniem. (opis wydawniczy)


Dziś przychodzę z recenzją niezwykłej książki. Powieść Pilar Quintany to przejmujące studium kobiecej psychiki, które na długo zostaje w pamięci. Nie jest to jednak proza dla każdego.
"Sukę" charakteryzuje surowy styl przesiąknięty na wskroś naturalizmem. Podczas lektury przypominała mi "Mur duchów" Moss, który bardzo lubię. To opowieść o sile i granicach miłości, niespełnieniu, pragnieniu macierzyństwa i mrocznych pierwotnych instynktach. Czytelników o słabszych nerwach ostrzegam, że opisy są brutalne.
Z każdą stroną utwierdzałam się w przekonaniu, że dobra literatura nie potrzebuje ogromu słów. Często krótka forma przekazuje więcej treści i emocji niż 1000-stronnicowa fabuła. Gwarantuje Wam, że ta króciutka proza zostanie na długo w Waszych umysłach. Atmosfera całości jest duszna i znakomicie oddaje opisywane realia. Nominacja do Nagrody Bookera była jak najbardziej zasłużona. Gorąco polecam! Dla mnie to cztery i pół w pięciostopniowej skali. 
Serdecznie dziękuję księgarni Tania Książka za możliwość zrecenzowania tego tytułu.




środa, 12 maja 2021

Najtrudniejszy rodzaj miłości ("Bezmatek" Miry Marcinów)


 
Autor: Mira Marcinów
Tytuł: Bezmatek
Data premiery: 15 kwietnia 2020
Wydawnictwo: Czarne
ISBN: 9788381910002



Są książki, które zagnieżdżą się w nas tylko wtedy, gdy czytamy je w odpowiednim momencie życia. Bywają też takie, które rozszarpują emocjonalnie, o których nie da się pisać i mówić na chłodno. "Bezmatek" Miry Marcinów mogę zaliczyć do obu tych kategorii. Do tej recenzji zbierałam się od stycznia.
Powieść Marcinów to zapis jej relacji z matką na przestrzeni lat - niejednokrotnie trudnych i skomplikowanych. To nie jest zdrowa miłość. Ich wzajemna relacja przesiąknięta jest syndromem DDA, wygórowanymi oczekiwaniami matki w stosunku do dziecka. Jednocześnie to naprawdę piękny obraz towarzyszenia rodzicielce w procesie odchodzenia z tego świata.
Zgadzam się z opiniami, że jest to książka terapeutyzująca - nie tylko autorkę, ale także czytelników, którzy znajdą się w podobnej sytuacji życiowej.


Powieść ta ma nietypową formę. Są to krótkie notatki. Czasem na stronie znajduję się jedno zdanie, innym razem akapit. Wydaje się, że taka forma zapisu miała pokazać funkcjonowanie pamięci - nasze wspomnienia to takie migawki przeszłości. Początkowo te zapiski powstawały na smartfonie.


Książka Miry Marcinów nie wszystkim przypadnie do gustu. Mimo wszystko sięgnijcie po tę pozycję, wyróbcie sobie własną opinię o laureatce Paszportu Polityki za 2020 rok Dla mnie to 5/5.



poniedziałek, 19 października 2020

Czy istnieją granice sztuki? ("Kiedy byłem dziełem sztuki) E.E. Schmitta


 

Autor: Éric-Emmanuel Schmitt
Tytuł: Kiedy byłem dziełem sztuki (oryg.: Lorsque j'etais une oeuvre d'art)
Data wydania: 3 listopada 2014 (pierwsze polskie wydanie: styczeń 2007)
Wydawnictwo: Znak Literanova
Tłumaczenie:  Maria Braunstei
ISBN: 9788324026333

Przypadkowe spotkanie ze słynnym artystą całkowicie zmienia życie bohatera książki. Z niepozornego, zakompleksionego człowieka przeistacza się w budzącą podziw żywą rzeźbę. Wymarzona popularność, sława i bogactwo nagle są na wyciągnięcie ręki. Jednak sukces musi zapłacić wysoką cenę. (fragment opisu wydawniczego)


Jakiś czas temu za sprawą Pauliny z kanału Z czym to się czyta, sięgnęłam po pierwszą w swoim życiu powieść Schmitta. Czy żałuję? Absolutnie nie! "Kiedy byłem dziełem sztuki" spodobało mi się tak bardzo, że tydzień po lekturze zamówiłam kolejne książki tego autora
Zanim sięgniecie po tę pozycję, powinniście być świadomi dwóch rzeczy: to nie jest lektura na jedno popołudnie, nawet jeśli przeczyta się ją szybko, fabuła na długo zostaje w głowie czytelnika. We mnie siedzi do dziś, być może dlatego, że przez wiele lat byłam silnie związana z różnymi dziedzinami sztuki i ich recepcją.
Czy sztuka współczesna ma jakiekolwiek granice? Autor ustami swojego bohatera Zeusa Petera Lamy, mówi nam, że nie. Czy warto dla niej poświęcić wszystko? To pytanie pozostawiam Wam.
Powieść Schmitta dotyka bardzo ważnych zagadnień: człowieczeństwa, odczłowieczania, poczucia własnej wartości, znaczenia piękna, zniewolenia jednostki. Momentami autor wpada w ton moralizatorski, jednak nie robi tego nachalnie. Nie przeszkadzało mi to w odbiorze. Styl pisania mi odpowiadał i choć rozumiem, dlaczego porównuje się tego pisarza do Coelho, to nie do końca się z tymi opiniami zgadzam.
Z pewnością nie jest to powieść dla wszystkich. Wierzę jednak, że ci, którzy po nią sięgną, nie zawiodą się. Dla mnie to 4,5/5 gwiazdek.



wtorek, 29 września 2020

Świat oczami Muminka - "Poczwarka" Doroty Terakowskiej


 
Autor: Dorota Terakowska
Tytuł: Poczwarka
Data pierwszego wydania: styczeń 2001
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
ISBN: 9788308053676

Adam i Ewa, bohaterowie powieści, żyją prawie jak w serialu. Mają po trzydzieści lat i starannie opracowany rodzinny biznesplan. Ład ich świata burzy pojawienie się córeczki, innej, niż oczekiwali. Mężczyzna i kobieta każde na swój sposób poznają to nowe życie. Między odrzuceniem a miłością kryje się niejedna tajemnica.

 Mam spory kłopot z oceną i recenzją tej książki. Z jednej strony, bardzo podoba mi się pomysł poprowadzenia większości narracji z perspektywy Myszki - dziewczynki z zespołem Downa, z drugiej - wykonanie mnie rozczarowało. Tak, wiem, że moja opinia o książce Terakowskiej nie należy do popularnych. Przejdźmy do konkretów. 
"Poczwarka" ma świetny początek. Pierwszych kilka stron sugeruje czytelnikowi, że może się spodziewać niesztampowej i wolnej od stereotypów historii. Niestety, oczekiwania rozwiewają się w okolicy setnej strony. Wraz z opisem kolejnych etapów rozwoju Marysi, pojawia się coraz więcej mylnych informacji i krzywdzących stereotypów. Być może był to stan wiedzy dostępnej we wczesnych latach dwutysięcznych, ale obecnie jest to powieść w pewien sposób szkodliwa. Sugeruję przeczytać powieść Terakowskiej na przykład w konfrontacji z programem "Down the road. Zespół w trasie".
Motyw biblijny, który na początku wydał mi się ciekawy, w późniejszym etapie dość mocno irytował. Wydaje mi się, że było go po prostu za dużo. Możliwe, że moje odczucie wynika z osobistych preferencji, jednak czytelnicy, którzy nie przepadają za napychaniem literatury motywami zaczerpniętymi ze Starego Testamentu, "Poczwarką" się rozczarują.
I zataczamy koło, bo zakończenie (około stu ostatnich stron) jest dobre. Balonikowi patetyzmu upuszcza się trochę powietrza i otrzymujemy zakończenie wprawdzie wzruszające i ckliwe, ale pasujące do całej fabuły.
Plusem jest język, który czyta się płynnie i szybko. Styl autorki jest specyficzny, ale przyjemny w odbiorze. 
Czy polecam? Zostawię to do Waszej oceny. Ja daję "Poczwarce" 3,5 na 5 gwiazdek. 



wtorek, 11 sierpnia 2020

Gdy pasja staje się obsesją i odbiera zdrowy rozsądek - "Mur duchów" Sary Moss



Autor: Sarah Moss
Tytuł: Mur duchów (oryg.: Ghost Wall)
Data premiery: 29 lipca 2020
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Tłumaczenie: Paulina Surniak
ISBN: 9788366553880

To byłło moje pierwsze spotkanie z autorką i na pewno nie ostatnie. Wiecie, że jestem wymagającym czytelnikiem. Sarah Moss mną wstrząsnęła, jednocześnie zachwycając. Długo nie zapomnę tej historii.
"Mur duchów" to z pozoru prosta opowieść o archeologicznym eksperymencie. Członkowie zorganizowanego obozu letniego mieli zbliżyć się do realiów życia ludzi z epoki żelaza. Historię poznajemy z perspektywy Sylvie, która przyjeźdża na miejsce obozowania wraz z rodzicami. Bill, który na co dzień jest kierowcą autobusu bardzo interesuje się historią Brytów. Z pozoru niewinna pasja ujawnia najciemniejsze strony ojca dziewczynki. Jak wiele poświęci w imię swoich zainteresowań?
"Mur duchów" to przerażająca, niezwykle realistycznie opisana opowieść o przemocy w rodzinie, pasji, która traktowana  zbyt poważnie, o mały włos nie doprowadza do tragedii na oczach wielu świadków. Sarah Moss w przejmująco prosty sposób ukazuje przywiązanie ofiary do oprawcyi mechanizmach ludzkiej psychiki. Ta prostota stylu w zderzeniu z fabułą, uderzyła mnie najbardziej. 
Sięgając po tę pozycję, miejcie świadomość, że to nie będzie przyjemna lektura. Uprzedzam, że opisy są wręcz naturalistyczne. To książka wymagająca skupienia od czytelnika. Ma specyficzną konstrukcję dialogów, które nie są wyróżnione akapitem - są integralną częścią tekstu.
"Mur duchów" to nie jest książka dla każdego. Jeśli zechcecie zapoznać się z powieścią Sary Moss, to Was zachęcam. Oceniłam ją na 4/5 na Goodreads.



piątek, 31 lipca 2020

Debiut, który boli, ale i zachwyca - "Strupki" Pauliny Jóźwik



Autor: Paulina Jóźwik
Tytuł: Strupki
Data wydania: 9 grudnia 2019
Wydawnictwo: Znak Literanova
ISBN: 9788324070206



Mam ostatnio szczęście do dobrych książek. "Strupki" to kolejna recenzja we współpracy z Woblink.com i kolejny strzał w dziesiątkę. Znów nie umieszczam opisu wydawniczego - jest naprawdę zbędny.
"Strupki" to debiutancka powieść Pauliny Jóźwik. Ja zwykle nie jestem fanką tych pierwszych literackich tworów, w tym się zakochałam. Dlaczego?
Są takie książki, które czyta się emocjami i po które trzeba sięgnąć w odpowiednim momencie swojego życia, by aż do bólu je poczuć. Autorka wypuściła mnie na emocjonalny tor przeszkód. W pewnym momencie zupełnie nie mogłam jej czytać. Dodam, że czasem mam podobnie z twórczością mojego ukochanego Wiesława Myśliwskiego, więc chyba nie muszę mówić więcej.
"Strupki" to wielkie tematy zamknięte w krótkiej formie. Powieść ma niewiele ponad dwieście stron. To książka o pamięci, poszukiwaniu siebie, próbie odnalezienia korzeni, o pragnieniu miłości i akceptacji.
Bardzo podoba mi się także konstrukcja. Jedno wspomnienie prowadzi do kolejnego. Odnosiłam wrażenie, że wraz z Polą nawlekam kolejne koraliki na nić pamięci. Nie spodziewajcie się tutaj wartkiej akcji. To ten typ prozy, którą czyta się wolno, a gdy ją odkładamy, długo jeszcze nie pozwala o sobie zapomnieć. Bardzo Wam polecam tę pozycję. 5/5 gwiazdek wystawione bez wahania! 



czwartek, 16 lipca 2020

Gilead - piekło kobiet ("Opowieść podręcznej" Margaret Atwood)


Autor: Margaret Atwood
Tytuł: Opowieść podręcznej (oryg.: The Handmaid's Tale)
Data wydania: 26 lutego 2020 (pierwsze polskie wydanie: 1 stycznia 1992)
Wydawnictwo: Wielka Litera
Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
ISBN: 9788380324398


Nie zamieszczam opisu. Zakładam, że każdy wie, o czym jest ta powieść. Muszę się do czegoś przyznać. Na studiach nie przebrnęłam przez tę pozycję, chyba po prostu po "Nowym wspaniałym świecie" Huxleya miałam dość antyutopii. Uznałam, że teraz będzie odpowiedni czas dla tej pozycji. I była to bardzo dobra decyzja.
Co mnie najbardziej zaskoczyło? Styl Atwood, który nie jest bardzo rozbudowany, wzniosły. Jest raczej prosty, gawędziarski, choć służy do mówienia o trudnych sprawach. Ja pokochałam go od pierwszego rozdziału. Ogromnie lubię, gdy o ważnych rzeczach pisze się w prosty sposób. Taka właśnie surowość stylu sprawia, że powieść wywołuje na czytelnikach jeszcze większe wrażenie.
Kolejne miłe zaskoczenie, to postać Sereny Joy - w powieści jej postawa i zachowanie wydawały mi się bardziej realistyczne i umotywowane niż w obu ekranizacjach (filmowej i serialowej). Znałam zakończenie, a jednak mnie zaskoczyło. Podoba mi się, że autorka pozostawiła je otwarte, takie nie do końca jednoznacznie nakreślone.
Gdy w 1985 roku Margaret Atwood wydała "Opowieść podręcznej", z pewnością nie sądziła, jak wiele rzeczy, które opisała, będzie bliskie rzeczywistości ponad 30 lat później. To naprawdę przerażające. To lektura trudna, wymagająca, ale każdy powinien poznać tę historię. Moja ocena to 5/5.

"Republika Gileadu, powiedziała Ciotka Lidia, nie ma granic. Gilead jest w nas."