Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Wielka Litera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Wielka Litera. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 stycznia 2021

Nabijani w butelkę, czyli "Powrót z Bambuko" Katarzyny Nosowskiej

 


Autor: Katarzyna Nosowska
Tytuł: Powrót z Bambuko
Data wydania: 16 września 2020
Wydawnictwo: Wielka Litera
ISBN: 9788380324862




Poprzedni zbiór felietonów Nosowskiej - "A ja żem jej powiedziała..."- rozśmieszył mnie do łez i pokazał, jak sprawną obserwatorką jest wokalistka. Bez wahania sięgnęłam zatem po jej kolejną pozycję. Muszę przyznać, że otrzymałam coś, czego się nie spodziewałam.

W "Powrocie z Bambuko" jest słodko-gorzko. Za refleksjami kryją się osobiste doświadczenia. To już nie jest Nosowska w wersji wyłącznie satyrycznej. Pod płaszczykiem zabawnych historii kryje się głębsze, w większości mało pozytywne przesłanie. To felietony, które nawet gdybyście bardzo tego nie chcieli, zmuszą Was do zatrzymania się i przemyślenia treści.. Oczywiście znajdziecie również fragmenty rozśmieszające, jak historia o kocie sąsiada.
Czy "Powrót z Bambuko" podobał mi się bardziej czy mniej od "A ja żem jej powiedziała..."? Nie odpowiem na to pytanie. Ten zbiór jest po prostu inny i jako taki trzeba go wartościować. Ja lubię styl Nosowskiej i była to satysfakcjonująca lektura. Polecam zwłaszcza w formie audiobooka, nagranego przez autorkę. Oceniam na 4,5/5.





niedziela, 26 lipca 2020

Upadek reżimu, czyli "Testamenty" Margaret Atwood


Autor: Margaret Atwood
Tytuł: Testamenty (oryg.: The Testaments)
Data wydania: 26 lutego 2020
Wydawnictwo: Wielka Litera
Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
ISBN: 9788380324299


W dzisiejszej recenzji znowu pominę opis wydawniczy. Przyczyny są dwie: opis wydawnictwa zawiera dość znaczący błąd, poza tym naprawdę warto podejść do tej pozycji ze świeżą głową, niewiele o niej wiedząc. Mamy tu trzy perspektywy: Ciotki Lidii, Agnes - dziewczynki mieszkającej w Gileadzie i Daisy - nastolatki, która obserwuje reżim z Kanady. Co łączy te trzy bohaterki? O tym musicie przekonać się sami, sięgając po "Testamenty".
Powieść jest napisaną po latach kontynuacją "Opowieści podręcznej". Pojawiają się tu wątki serialowe, ale nie tylko, więc warto sięgnąć po tę powieść. Czy była potrzebna?  Tak i nie. 
W "Testamentach" zapoznajemy się z początkami budowania reżimu Gileadu, a to naprawdę ciekawy aspekt. Dowiadujemy się także z jakich środowisk i w jaki sposób rekrutowane były Ciotki. Przyznam, że był to jeden z tych wątków, którego w "Opowieści podręcznej" mi brakowało. Z drugiej strony - "Opowieść..." jest dla mnie zamkniętą całością, która nie potrzebowała kontynuacji. Niedopowiedzenia w dystopiach są zasadne.
Atwood, jak zwykle, zachwyca stylem. Uwielbiam sposób, w jaki buduje historie. Poza tym udało jej się coś niewyobrażalnego. Sprawiła, że czytelnik polubi najbardziej znienawidzoną postać. Za dużo nie mogę zdradzić, ale powiem, że cały ten wątek skojarzył mi się z "Kreonem" Maanamu. Żałuję natomiast, że Paweł Lipszyc nie zachował w tłumaczeniu pojęcia "Gospożona". Zastąpił je "Ekonożoną". Nie jest to błędem, ale gdy czyta się "Testamenty" bezpośrednio po "Opowieści podręcznej" to trochę razi.
Zachęcam Was do lektury. Dla mnie to 4,5/5 gwiazdek! Przyjrzyjcie się detalowi okładki, która jest świetna.


czwartek, 16 lipca 2020

Gilead - piekło kobiet ("Opowieść podręcznej" Margaret Atwood)


Autor: Margaret Atwood
Tytuł: Opowieść podręcznej (oryg.: The Handmaid's Tale)
Data wydania: 26 lutego 2020 (pierwsze polskie wydanie: 1 stycznia 1992)
Wydawnictwo: Wielka Litera
Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
ISBN: 9788380324398


Nie zamieszczam opisu. Zakładam, że każdy wie, o czym jest ta powieść. Muszę się do czegoś przyznać. Na studiach nie przebrnęłam przez tę pozycję, chyba po prostu po "Nowym wspaniałym świecie" Huxleya miałam dość antyutopii. Uznałam, że teraz będzie odpowiedni czas dla tej pozycji. I była to bardzo dobra decyzja.
Co mnie najbardziej zaskoczyło? Styl Atwood, który nie jest bardzo rozbudowany, wzniosły. Jest raczej prosty, gawędziarski, choć służy do mówienia o trudnych sprawach. Ja pokochałam go od pierwszego rozdziału. Ogromnie lubię, gdy o ważnych rzeczach pisze się w prosty sposób. Taka właśnie surowość stylu sprawia, że powieść wywołuje na czytelnikach jeszcze większe wrażenie.
Kolejne miłe zaskoczenie, to postać Sereny Joy - w powieści jej postawa i zachowanie wydawały mi się bardziej realistyczne i umotywowane niż w obu ekranizacjach (filmowej i serialowej). Znałam zakończenie, a jednak mnie zaskoczyło. Podoba mi się, że autorka pozostawiła je otwarte, takie nie do końca jednoznacznie nakreślone.
Gdy w 1985 roku Margaret Atwood wydała "Opowieść podręcznej", z pewnością nie sądziła, jak wiele rzeczy, które opisała, będzie bliskie rzeczywistości ponad 30 lat później. To naprawdę przerażające. To lektura trudna, wymagająca, ale każdy powinien poznać tę historię. Moja ocena to 5/5.

"Republika Gileadu, powiedziała Ciotka Lidia, nie ma granic. Gilead jest w nas."