Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść obyczajowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść obyczajowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2020

Jak dobrze znasz swoich najbliższych? "Wyrwa" Wojciecha Chmielarza


Autor: Wojciech Chmielarz
Tytuł: Wyrwa
Data wydania: 6 maja 2020
Wydawnictwo: Marginesy
ISBN: 9788366500167


Kiedy Maciej Tomski dowiaduje się, że jego żona Janina zginęła w wypadku samochodowym, myśli, że wali mu się cały świat. Jak powiedzieć dwóm córeczkom, że właśnie straciły matkę? Jak powiedzieć teściom? Jak ma teraz funkcjonować, gdy dotychczasowe, spokojne życie nagle szarzeje i zmienia się w ciąg udręk? (fragment opisu wydawniczego)


Nieczęsto zdarza mi się ucinać opis wydawniczy, który Wam prezentuje. W przypadku "Wyrwy" odnoszę wrażenie, że wydawnictwo ujawnia zbyt dużo i po części psuje czytelnikom odkrywanie elementów fabuły, dlatego wybrałam z opisu jedynie fragment.
Przyznam szczerze, że mam problem z zakwalifikowaniem gatunkowym tej powieści. Raczej nie nazwałabym jej thrillerem psychologicznym, tylko naprawdę dobrą obyczajówką z elementami thrillera psychologicznego.
Chmielarz powraca w swojej najwyższej formie. Powieść jest naprawdę dobra, niemal jak "Żmijowisko". Znów dostajemy klimat małej miejscowości, sekretów i kłamstw. Genialnie rozbudowana jest psychologia postaci, również bohaterów pobocznych, a to duży plus. Język jak zwykle bardzo żywy, choć momentami trochę za mocno nasycony potocyzmami i wulgaryzmami, to jednak czyta się dobrze.
Polecam tę historię! Myślę, że nie będziecie zawiedzeni. Ode mnie 7/10.


piątek, 3 kwietnia 2020

Żona od pierwszego wejrzenia - "Test na miłość" Helen Hoang


Autor: Helen Hoang
Tytuł: Test na miłość (oryg. The bride test)
Wydawnictwo: Muza S.A.
Tłumacz: Paweł Wolak
Data wydania: 25 marca 2020
ISBN: 9788328713512

Dwudziestosześcioletni Khai cierpi na zaburzenia autystyczne. Jego głównym problemem jest brak zdolności do odczuwania głębszych emocji. Mama chłopaka postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i znaleźć synowi idealną kandydatkę na żonę. Wkrótce na swojej drodze dość przypadkowo spotyka Esme, której proponuje zostanie „próbną” narzeczoną jej syna. Dziewczyna początkowo się waha, ale w końcu uznaje, że to dla niej jedyna szansa na lepszą przyszłość. (opis wydawniczy)

To tylko z pozoru banalna powieść o miłości> Helen Hoang skorzystała z niej z doświadczeń swojej matki i stworzyła przekonującą postać młodej, niezależnej Wietnamki. Esme ma charakterek i jest prawie tak nietypowa jak Khai. To naprawdę wybuchowa para. Taka słodko nieporadna, a przez to prawdziwa. Czy uda im się stworzyć związek? Czy tak różnym osobom uda się nawzajem zrozumieć? O tym przekonacie się już sami.
Ja mogę zagwarantować, że "Test na miłość" jest tak samo dobra jak "Więcej niż pocałunek" tej autorki. Niejednokrotnie historia rozbawi Was do łez. Wzruszeń też nie zabraknie. To także kolejna pozycja, która wplata do fabuły zaburzenia o spektrum autyzmu. Dajcie się skusić na tę opowieść. Ja nie mogłam się oderwać.


Tym razem jednak nie przemawia do mnie okładka. Niestety, nie ma nic współnego z fabułą i moim zdaniem lepiej byłoby zachować oryginalną okładkę lub coś bardziej nawiązującego do kultury wietnamskiej.


niedziela, 11 sierpnia 2019

Gdy wypadek przekreśla wszystko, czyli "Milion nowych chwil" Katherine Center

Materiały promocyjne wydawnictwa
Autor: Katherine Center
Tytuł: Milion nowych chwil (tytuł oryginału: How to walk away)
Wydawnictwo: Muza
Tłumacz: Anna Rajca-Salata
Data wydania: 17 lipca 2019
ISBN: 9788328712089

Piękna i zdolna Maggie Jacobsen ma przed sobą świetlaną przyszłość. Właśnie ukończyła Szkołę Biznesu, znalazła wymarzoną pracę, ma kochającą rodzinę i idealnego chłopaka Chipa. Są walentynki i spodziewa się, że on się jej oświadczy. A potem wezmą ślub i będą żyli długo i szczęśliwie. Wszystko idzie po myśli Maggie. Podczas romantycznej wycieczki pilotowaną przez siebie cessną Chip prosi ją o rękę. Jednak ten najpiękniejszy dzień w życiu w jednej chwili zamienia się w koszmar. Lot kończy się wypadkiem, a Maggie budzi się w szpitalu poparzona, oszpecona i częściowo sparaliżowana. W szpitalu uświadamia sobie bolesną prawdę, że nic już nie będzie takie samo jak dawniej. Nawet nie przypuszcza, że czeka ją zdrada narzeczonego... (opis wydawniczy)

Gdy wydawnictwo Muza zaproponowało mi egzemplarz recenzencki powieści Katherine Center, zgodziłam się bez wahania. Opis przypominał mi "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes. Przypuszczenia okazały się słuszne, a "Milion nowych chwil" to przyjemna, optymistyczna opowieść o tym, że nawet na gruzach, można zbudować nowe życie.

"Pół świata ma gorzej. Albo mam wrażenie, że rozczulam się nad sobą, albo że cierpię ponad ludzką miarę. Nie umiem znaleźć niczego pomiędzy. Wiem tylko, że życie, które znałam, skończyło się. Nic nie jest już takie jak kiedyś. Nawet jedzenie smakuje inaczej."

Tak wyglądały pierwsze tygodnie Margaret po wypadku. Dodatkowo zostaje jej przydzielony najbardziej gburowaty fizjoterapeuta w szpitalu - Ian. Zdeterminowani rodzice, próbujący nakłonić ją do działania, wcale nie pomagają. Sytuacja wydaje się być beznadziejna.
Wiele ulega zmianie, gdy przylatuje starsza siostra Maggie, Kitty, która przed paroma laty zerwała kontakt z rodziną. Kit okazuje się być lustrzanym odbiciem Lou z "Zanim się pojawiłeś". Nie można nie polubić tej szalonej ekscentryczki. 
Pewnego niezwykle wyczerpującego psychicznie dnia, Maggie zaczyna też inaczej patrzeć na swojego rehabilitanta. Choć trudno jej się do tergo przyznać, zaczyna między nimi iskrzyć. Co wydarzy się, gdy padną te słowa?

"Zakochałam się w tobie do szaleństwa, do omdlenia do bólu serca. Nie wiedziałam nawet, że taka miłość jest możliwa. Miłość, przy której wszystkie inne uczucia wydają się małe jak domki dla lalek."

Myślę, że musicie sami się przekonać, co autorka przygotowała dla dwojga bohaterów. Jestem przekonana, że spodoba wam się ta powieść. Nie jest to co prawda wybitna literatura, ale dobra, idealna na lato czy jesień obyczajówka. Dodatkowo Katherine Center nie powtórzyła błędu Jojo Moyes i zamknęła tę historię w jednym tomie. Lekki język sprawia, że "Milion nowych chwil" szybko się czyta. Na koniec jeszcze jeden cytat:

"Nie ma sensu oglądać się za siebie. Wiem, co znaczy walczyć, upadać i znów stawać do walki. Wiem, jak żyć w zgodzie ze sobą. Wiem, jak rozkoszować się każdym przytuleniem, każdym porannym pływaniem, każdą jazdą na koniu o zachodzie słońca, każdym łaskotaniem, każdym posiłkiem, każdą ciepłą kąpielą i każdą chwilą, kiedy ktoś mnie rozśmieszył."

Z pewnością kiedyś jeszcze wrócę do "Miliona nowych chwil" a twórczości Katherine Center przyjrzę się bliżej.


wtorek, 30 lipca 2019

"Kocha się raz. Potem drugi i trzeci i znów", czyli Okruchy lustra Agnieszki Pyzel

Materiały wydawcy


Autor: Agnieszka Pyzel
Tytuł: Okruchy lustra
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 12 czerwca 2019
ISBN: 9788328711976



Przełom lat 80. i 90. Michalina kiepsko wypada w dyplomowym przedstawieniu na zakończenie szkoły aktorskiej. Jej myśli zajmuje bowiem Allan Wysocki, obiecujący pisarz. Po egzaminach nie może znaleźć pracy na warszawskich scenach i nie ma pewności, co do uczuć Wysockiego. Dlatego zrywa związek i ucieka do małego miasta, gdzie otrzymuje angaż w prowincjonalnym teatrze. Tam poznaje Maćka, starszego od siebie aktora, który pomaga jej i partneruje na scenie. Wkrótce zostają parą. Jednak Michalina nie może zapomnieć o Allanie i od czasu do czasu wymyka się do Warszawy, by tam się z nim zobaczyć. Szybko dowiaduje się jednak, że Allan spotyka się także z innymi kobietami i po raz kolejny kończy ich znajomość. Postanawia, że skupi się na związku z kochającym Maćkiem. Stara się stworzyć rodzinę i zapewnić córkom poczucie bezpieczeństwa, jednak nie potrafi odnaleźć się w rolach żony czy matki. Po latach Allan przychodzi niespodziewanie do niej do teatru… (opis wydawcy)


Promocja "Okruchów lustra" była naprawdę obiecująca. Sięgając po tę powieść miałam duże oczekiwania i, niestety, ale się zawiodłam. Jestem kilka dni po lekturze i moja ocena tej powieści przez ten czas wzrosła. Początkowo przyznałabym jej zaledwie dwie gwiazdki na dziesięć. Teraz daję trzy. Dlaczego tak mało? Już odpowiadam.
Sama historia byłaby nawet niezła, gdyby nie fakt, że bardzo irytował mnie styl autorki. Nadmierne nagromadzenie powtórzeń, niejednokrotnie sprawiało, że miałam ochotę cisnąć książką o ścianę, zaburzało mi odbiór fabuły. To główny zarzut. Wyjątkowo irytująca postać głównej bohaterki, wcale nie pomogło całości. Rozumiem, że Michalina może być młoda i zagubiona, a nawet przytłoczona tym, jak bardzo kocha Allana, jednak mnie zwyczajnie denerwowała jej egzaltacja. Momentami mocno kojarzyła mi się z Emmą Bovary, w innych chwilach przypominała Frankę z "Chama" Orzeszkowej. Chociaż lubię obie te powieści, to zwłaszcza za główną bohaterką tej ostatniej nie przepadam. Trudno zrozumieć mi motywację Michaliny, zwłaszcza po ślubie z Pawłem. Niestety, ale miłość nie tłumaczy wszystkiego.  "Okruchy lustra" są rzekomo opowieścią o jednej, jedynej miłości w życiu. Jednak słowa piosenki Ireny Jarockiej znalazły się w tytule recenzji nie bez powodu. Miśka kochała wszystkich trzech mężczyzn, z którymi wchodziła w związki. Każdego inaczej i na swój sposób, choć nie potrafiła tego zrozumieć.
Do plusów mogę zaliczyć ostatnie trzydzieści stron powieści. Scena śmierci Wysockiego jest wyjątkowo wzruszająca, a zakończenie napisane inaczej niż reszta sprawiło, że było mi trochę szkoda, że to już koniec. Podobał mi się także obraz PRL-u nakreślony przez Agnieszkę Pyzel. Wyjątkowa dla mnie jest także okładka. Być może jeszcze kiedyś sięgnę po tę lekturę, aby przekonać się, czy coś zmieniło się w opinii, którą teraz dla Was kreślę. Serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza za kolejną współpracę, a Was zachęcam do sięgnięcia po "Okruchy lustra". Niewykluczone, że polubicie tę historię i podyskutujemy sobie o niej w komentarzach pod wpisem.
\






piątek, 5 lipca 2019

"Rozwody nie istnieją.", czyli Nowakowie. Uchylone drzwi Barbary Sęk

Materiały wydawnictwa
Autor: Barbara Sęk
Tytuł: Nowakowie. Uchylone drzwi (tom II)
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 19 czerwca 2019
ISBN: 978-83-7686-801-1



Krzysztof wyprowadza się z domu, gdy jego romans wychodzi na jaw. Pod opieką byłej żony, Małgorzaty, zostawia czwórkę dzieci. Sądzi, że z czasem zaakceptują jego nową partnerkę i córkę, która mu urodziła. Liczy też, że Małgorzata po rozwodzie zdoła się usamodzielnić i ułożyć sobie na nowo życie. Krzysztof głęboko wierzy, ze wszyscy uporządkują wzajemne relacje w taki sposób, by nikt nie czuł się pokrzywdzony. Emocjonująca historia o odpowiedzialności zbiorowej, porzucanych i porzucających, zdradzanych i zdradzających, z których – wbrew stereotypom – nikomu nie można jednoznacznie przyklasnąć ani nikogo potępić. Wielowątkowa, epicka tetralogia o winnych – dorosłych oraz niewinnych – dzieciach. Każdemu z nich przyjdzie stanąć do walki o majątek, wspólne relacje, uczucia i wartości, którymi kierowali się dotychczas (opis ze strony wydawnictwa).


 Dzisiaj przychodzę do Was z bardzo ważną dla mnie recenzją. Od momentu, w którym skończyłam lekturę pierwszego tomu "Nowaków" Barbary Sęk, z niecierpliwością oczekiwałam na tom drugi. "Nowakowie" po małych perypetiach wydawniczych otrzymali nowy dom w wydawnictwie Jaguar, dzięki determinacji autorki. Warto było czekać!




Drugi tom sagi jest znacznie lepszy niż pierwszy. O tym, że Barbara Sęk jest specjalistką od psychologicznych portretów postaci, wiedziałam już po lekturze pierwszego tomu. W "Uchylonych drzwiach" poznajemy pełną gamę emocji towarzyszących bohaterom kluczowych momentach życia. Skupiamy się głównie na trzech dniach z życia rodziny. Każdemu z tych dni poświęcony został osobny rozdział. Jednak linia czasowa tomu opiera się głównie na retrospekcjach, które zostały bardzo umiejętnie wplecione w całość. 

Styl nadal jest lekki, język żywy i współczesny. To uwiarygadnia całą historię. Czytając, miałam wrażenie, że przenoszę się z głowy jednego członka rodziny do myśli kłębiących się w głowie innego Nowaka. Całość jest naturalna i płynna. Trudno tę powieść choć na moment odłożyć. Emocji przy lekturze z pewnością Wam nie zabraknie. Natraficie na kilka naprawdę przepięknych, wzruszających scen. Zakończenie zaskakuje i sprawia, że ja już czekam na kolejny tom. Która rodzina Krzysztofa Nowaka przetrwa próbę czasu? I co oznaczają słowa Moniki, że "rozwody nie istnieją"? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w "Uchylonych drzwiach". Tutaj jeszcze bardziej widoczne jest motto autorki: "Sęk w tym, aby pisać tak, żeby odbiorca czytał trzy dni, a myślał o lekturze trzy lata."  To ci się, Basiu, bez wątpienia udało! Niektóre sceny nadal analizuję. Serdecznie polecam Wam tę sagę.

Przy okazji ogromne podziękowania należą się wydawnictwu Jaguar, które przygarnęło "Nowaków" pod swoje skrzydła. Powieść została ładnie wydana, a pracownicy dopieszczają promocję tego tytułu. Saga ma nawet własną stronę internetową: https://nowakowie.lpwj.pl/



piątek, 31 maja 2019

Uwaga, miłość na horyzoncie! - "Więcej niż pocałunek" Helen Hoang (przedpremierowa recenzja)

Materiały promocyjne wydawcy


Autor: Helen Hoang
Tytuł:  „Więcej niż pocałunek” (tytuł oryginału: The Kiss Quotient) 
Tłumacz: Paweł Wolak
Data premiery:  5.06.2019
Wydawnictwo:  MUZA SA
ISBN: 978-83-287-1204-1

Nagrody: 
- Nagroda Goodreads dla najlepszej książki roku 2018, 
- Jedna z 50 najbardziej wyjątkowych powieści roku 2018 wg Washington Post,
- Top 100 książek Amazona  w roku 2018,
- Jedna z najlepszych książek na lato Elle.

Według trzydziestoletniej Stelli świat powinien rządzić się jedynie prawami logiki. Tworzenie algorytmów wydaje jej się zdecydowanie prostsze niż relacje z mężczyznami.  Wizja bliskości budzi w niej niechęć, a na myśl o całowaniu robi jej się niedobrze. Trochę pod wpływem matki, trochę dla samej siebie postanawia to zmienić. Na pewno nie pomagają jej chorobliwe trudności z nawiązywaniem relacji. Czy to wina objawów zespołu Aspergera, czy może Stella tak po prostu ma? (fragment opisu wydawniczego).


Wiecie, że nie przepadam za obyczajówkami. Zdarza mi się recenzować jedynie te najlepsze. Kiedy w marcu miałam po raz pierwszy okazję poznać pierwsze trzy rozdziały powieści Helen Hoang, przepadłam bez reszty w świecie Stelli Lane i Michaela Larsena. Dzisiaj przedpremierowo recenzuję dla Was pełną wersję tej historii. Doczytajcie do końca, bo dzięki uprzejmości wydawnictwa Muza, mam do rozdania dodatkowy egzemplarz.

Trzy pierwsze rozdziały skończyły się w takim momencie, że wprost nie mogłam się doczekać dalszego ciągu. Nie zawiodłam się. Książka do końca trzyma najwyższy poziom, a lekki styl autorki ujmuje za serce. Ogromne brawa należą się także tłumaczowi. Udało mu się zachować charakterystykę pisarstwa Helen Hoang. Przez tę powieść dosłownie się płynie.




Mogę zdradzić, że poznamy w końcu rodzinę Michaela i powody, dla których został żigolakiem. Stella jest pojętną uczennicą i dzięki młodemu mężczyźnie zyskuje pewność siebie. W grę zaczynają wchodzić uczucia. Co z tego wyniknie?  Czy specjalistce od ekonometrii uda się uwieść swojego "treningowego chłopaka"? Sięgnijcie i przekonajcie się sami. Naprawdę warto!

Książka urzekła mnie szczególnie kilkoma scenami subtelnymi jak muśnięcie skrzydeł motyla. Przepiękna, subtelna i bardzo zmysłowa jest wspólna gra naszych bohaterów na fortepianie. Słodka jest nieporadność Steli, gdy postanawia podbić serce Michaela. No i maskotka misia karateki!

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością amerykańskiej pisarki, na pewno nie ostatnie. Ostatnio ukazała się jej kolejna powieść "The Bride Test". Mam ogromną nadzieję, że wydawnictwo Muza zdecyduje się wydać ją po polsku. Z przyjemnością obejrzę także ekranizację "Więcej niż pocałunek" (prawa wykupiła wytwórnia filmowa Lionsgate Motion Picture Group). To idealna książka na lato! Zapraszam Was serdecznie do udziału w konkursie, w którym można wygrać egzemplarz tej obyczajówki. Szczegóły na Fecebooku i Instagramie bloga (linki znajdziecie w prawym górnym rogu strony).


Helen Hoang – amerykańska pisarka. Jest nieśmiałą osobą, która nie lubi dużo mówić. W 2016 zdiagnozowano u niej zespół Aspergera, co zainspirowało ją do napisania powieści „Więcej niż pocałunek”, która zdobyła nagrodę czytelników portalu Goodreads dla najlepszej książki, znalazła się w Top 100 książek Amazona i Top 50 „Washington Post” w 2018 roku. Obecnie mieszka w San Diego, w Kalifornii, z mężem, dwójką dzieci i jedną rybką. 





wtorek, 2 kwietnia 2019

Zabawna i dobrze napisana obyczajówka o intymnych emocjach, czyli "Więcej niż pocałunek" Helen Hoang (przedpremierowa recenzja trzech pierwszych rozdziałów)

Materiały promocyjne wydawcy


Autor: Helen Hoang
Tytuł:  „Więcej niż pocałunek”
Tłumacz: Paweł Wolak
Data premiery:  5.06.2019
Wydawnictwo:  MUZA SA


Nagrody: 
- Nagroda Goodreads dla najlepszej książki roku 2018, 
- Jedna z 50 najbardziej wyjątkowych powieści roku 2018 wg Washington Post,
- Top 100 książek Amazona  w roku 2018,
- Jedna z najlepszych książek na lato Elle.


Według trzydziestoletniej Stelli świat powinien rządzić się jedynie prawami logiki. Tworzenie algorytmów wydaje jej się zdecydowanie prostsze niż relacje z mężczyznami.  Wizja bliskości budzi w niej niechęć, a na myśl o całowaniu robi jej się niedobrze. Trochę pod wpływem matki, trochę dla samej siebie postanawia to zmienić. Na pewno nie pomagają jej chorobliwe trudności z nawiązywaniem relacji. Czy to wina objawów zespołu Aspergera, czy może Stella tak po prostu ma? (fragment opisu wydawniczego).


Jak zapewne wiecie, jakiś czas temu zgłosiłam się do udziału w nietypowej promocji powieści Helen Hoang, organizowanej przez wydawnictwo Muza i portal LubimyCzytać.pl. Do recenzentów trafiły przedpremierowo trzy pierwsze rozdziały powieści obyczajowej "Więcej niż pocałunek". Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, nie jest to zbindowany plik kartek. Trzy rozdziały zostały wydane jak pełnoprawna książka. Jestem oczarowana.


Przez powieść Helen Hoang dosłownie się płynie. Lekki, momentami zabawny język sprawia, że nie chce się jej odkładać. Ja na pewno sięgnę po całość w czerwcu. 

Mnie jako czytelnika bardzo zainteresował aspekt innego odczuwania emocji i bodźców prze Stellę. Opisy jej odczuć są bardzo drobiazgowe, pozwalają nie tylko spojrzeć na świat jej oczami, ale także wczuć się w sytuację kobiety dotkniętej zespołem Aspergera. Autorka w posłowiu podkreśla, że Asperger u kobiet i mężczyzn znacznie się różni, co bardzo opóźnia prawidłową diagnostykę kobiet z tym zespołem. Warto podkreślić, że Helen naprawdę wie, o czym mówi. Od lat sama zmaga się ze spektrum zespołu Aspergera. To nadaje jej powieści autentyzmu. 

Naprawdę warto sięgnąć po "Więcej niż pocałunek". To nie tylko ciepła, zabawna i emocjonalna powieść kobieca na lato. Przede wszystkim jest to opowieść o przełamywaniu własnych ograniczeń, odkrywaniu siebie na nowo, na przekór chorobie. Helen udowadnia, że żadne ograniczenia nie istnieją! Warto podkreślić, że prawa do ekranizacji powieści kupiła wytwórnia filmowa Lionsgate Motion Picture Group, mająca na swoim koncie głośne kinowe hity takie jak „La La Land” czy „Igrzyska śmierci”. Te trzy rozdziały to dla mnie mocne 4 na 5 gwiazdek.  Z niecierpliwością czekam na premierę 5 czerwca. Z przyjemnością wrócę do świata panny Lane.



Helen Hoang – amerykańska pisarka. Jest nieśmiałą osobą, która nie lubi dużo mówić. W 2016 zdiagnozowano u niej zespół Aspergera, co zainspirowało ją do napisania powieści „Więcej niż pocałunek”, która zdobyła nagrodę czytelników portalu Goodreads dla najlepszej książki, znalazła się w Top 100 książek Amazona i Top 50 „Washington Post” w 2018 roku. Obecnie mieszka w San Diego, w Kalifornii, z mężem, dwójką dzieci i jedną rybką. 







sobota, 16 lutego 2019

Ciepła, mądra opowieść o nietypowej relacji, czyli "Nasze dusze nocą" Kenta Harufa

Zdjęcie pochodzi ze strony wydawnictwa
Autor: Kent Haruf
Tytuł: Nasze dusze nocą" (tytuł oryginału: Our Souls at Night)
Tłumaczenie: Hanna Pasierska
Data polskiej premiery: styczeń 2019
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

ISBN: 978-83-08-06815-1


Addie i Louis to samotni, owdowiali siedemdziesięciolatkowie, mieszkający w niewielkim miasteczku. On ma córkę, ona syna i wnuka. Ma także dom, a w nim duże łóżko, w którym co noc kładzie się sama. A przecież noce są najgorsze… Pewnego razu postanawiają spędzać je wspólnie. Nie chodzi im o seks, ani nawet romans. Chodzi o doskwierającą samotność. Wieść o tym dziwnym związku szybko rozchodzi się po okolicy. Jak zareagują najbliżsi? (opis ze strony Wydawnictwa Literackiego)


Kent Haruf, wiedząc, że umiera powiedział do żony: "Mam pomysł. Napiszę książkę o nas." Zwykle pisanie powieści zajmowało mu co najmniej sześć lat, tym razem książka była ukończona już po czterdziestu pięciu dniach. Zmarł w domu. Do ostatnich chwil pracował nad dokończeniem historii.


Wzruszające, prawda? Powieści obyczajowe nie należą do mojego ulubionego gatunku, jednak gdy tylko zobaczyłam zapowiedź wydawniczą "Naszych dusz nocą", wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie zawiodłam się.

To ciepła, romantyczna i dojrzała opowieść o miłości, przyjaźni i zaufaniu. To symboliczna definicja dojrzałego związku opowiedziana z wrażliwością i humorem. To powieść, która daje nadzieję na to, że szczęście nie jest ograniczone przez metrykę, a w jesieni życia nie musimy czuć się samotni. To wreszcie historia o skomplikowanych relacjach rodzinnych i próbie ich naprawy. Addie można pozazdrościć odwagi, Louisowi - taktu.

Sięgnijcie po tę książkę, bo naprawdę warto Nie jest jednowymiarowa. Choć objętościowo niewielka (niecałe 200 stron), to zawiera w sobie duży ładunek treści, pozostawia czytelnikowi spore pole do interpretacji. Jest luty, a ja już mogę zaryzykować stwierdzenie, że to jedna z ważniejszych pozycji wydanych w tym roku!

Całkiem dobra jest też ekranizacja prozy Harufa wyprodukowana przez Netflix. Główne role zagrali: Jane Fonda I Robert Redford - ta para mówi sama za siebie! Serdecznie polecam jako uzupełnienie lektury.



czwartek, 9 sierpnia 2018

Obraz współczesnej rodziny

Zdjęcie pochodzi z empik.com
Tytuł: Nowakowie. Kruchy fundament.
Autor: Barbara Sęk
Wydawnictwo: W.A.B.
ISBN: 978-83-280-5222-2

Od chwili, gdy wydawnictwo W.A.B. zapowiedziało premierę powieści Barbary Sęk, czekałam z ogromną niecierpliwością. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Z pewnością nie ostatnie.

Należy zaznaczyć, że nie jest to pierwsze wydanie historii rodziny Nowaków. W 2012 roku powieść ta ukazała się nakładem wydawnictwa Replika pod tytułem: "Dlaczego ona?". "Nowakowie..." to poprawiona przez autorkę wersja.

Na pierwszy rzut oka Nowakowie są idealną rodzina. On - dobrze zarabiający prawnik, ona - perfekcyjna pani domu, piastunka domowego ogniska, czwórka dzieci. Piękny dom, wspólne wakacje... Czytelnik szybko jednak orientuje się, że są to jedynie pozory. Poznajemy kochankę Krzysztofa Nowaka, obserwujemy prowadzone przez niego podwójne życie...

Wraz z rozwojem akcji uświadamiamy sobie, że nie jest to zwykły romans, przypatrujemy się rozwojowi uczuć pomiędzy kochankami, widzimy zagubienie Krzysztofa, jego żony i kochanki. Zwykła powieść obyczajowa staje się psychologicznym obrazem rozpadającego się małżeństwa, w którym żadna ze stron nie jest bez winy. Jako czytelnicy stajemy wspólnie z bohaterami przed najważniejszymi życiowymi decyzjami, zaczynamy zadawać sobie pytania, jak postąpilibyśmy w opisywanych sytuacjach... Czy utrzymywanie związku tylko ze względu na dzieci ma sens?

Powieść Barbary Sęk charakteryzuje się niezwykle lekkim, współczesnym, często potocznym językiem. Po raz pierwszy nie jest to zarzut. To właśnie dzięki lekkiemu stylowi "Nowaków" wręcz się połyka, a postaci są bardziej realne.

Z czystym sumieniem mogę polecić tę powieść na letnie wieczory. Według zapowiedzi jest to pierwszy tom historii Nowaków. Kolejny ma się pojawić pod koniec października. Na facebookowym profilu autorki można przeczytać prolog drugiej części: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2033364093400312&id=371241276279277