Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Netflix. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Netflix. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 kwietnia 2020

Konwenanse i zamknięte społeczności - czy można się z nich wyzwolić?


Reżyseria: Céline Sciamma
Scenariusz: Céline Sciamma
Gatunek: Dramat kostiumowy
Produkcja: Francja
Premiera: 19 maja 2019


Film opowiada historię Marianne, która na zlecenie musi namalować portret młodej damy - Heloizy bez jej wiedzy. Akcja dzieje się w 1760 roku. Portret ma zadecydować o zamążpójściu arystokratki.
Obserwujemy tu młodą bohaterkę, która nie może podjąć własnego wyboru. O jej życiu decydują konwenanse i rodzice. Musi wyjść za mąż, choć wcale tego nie chce. Jej życie nabiera barw, gdy poznaje piękną malarkę.



Film Sciammny nie każdemu przypadnie do gustu. Jeśli szukacie wartkiej akcji, to będzie nudny. To obraz skupiony na szczegółach, pięknych zbliżeniach, mimice bohaterek. Niewiele w nim słów, więcej mówi się w nim obrazem. Postaci są dobrze nakreślone i zagrane. Jedynie sceny malowania nie przypadły mi do gustu. Zbyt mocno rzuca się w oczy fakt, że to nie ręka Noemi Merlant, czyli filmowej Marianne wykonuje kolejne pociągnięcia pędzlem. Zakończenie jest bardzo dobre i, niestety, nie mogło być inne. Mimo to, bardzo zachęcam Was do obejrzenia tego filmu - jest naprawdę dobry. Na Filmwebie oceniłam go na 8 gwiazdek.







Reżyseria: Sebastián Lelio
Scenariusz: Sebastián Lelio, Rebecca Lenkiewicz
Gatunek: Melodramat
Produkcja: Irlandia, USA, Wielka Brytania
Premiera: 10 września 2017

To opowieść o dwóch kobietach wywodzących się z z małej i ortodoksyjnej społeczności żydowskiej. Po latach spotykają się ponownie. Esti jest żoną przyszłego rabina, Ronit - niezależną fotografką w Nowym Jorku, która przyjeżdża na pogrzeb ojca. Stare uczucia zapłoną z nową siłą.



Podobnie jak "Portret kobiety w ogniu" "Nieposłuszne" to film bardzo mocno psychologiczny. Rachel McAdams i Rachel Weisz znakomicie poradziły sobie z ładunkiem emocjonalnym swoich postaci. Tutaj również bardziej grają gesty, spojrzenia niż słowa. Naprawdę warto sięgnąć po ten film, szczególnie teraz, gdy można go w jakiś sposób porównać z innymi produkcjami dotyczącymi kultury żydowskiej ("Unorthodox", "Kalifat"). To film dający nadzieję, że można być sobą pomimo wszystko. Polecam!


piątek, 20 marca 2020

Stara historia w nowym wydaniu - "Ania, nie Anna"

Twórca: Moira Walley-Beckett 
Produkcja: Kanada
Sezony: 3
Data emisji: 2017-2019


Tej historii nie trzeba nikomu przedstawiać. Przygody rudowłosej Ani Shirley są historią ponadczasową. Netflixowa adaptacja jest bardzo luźnym nawiązaniem do cyklu powieści Lucy Mound Mondgomery. Wersja została bardzo uwspółcześniona. I choć zazwyczaj nie lubię, gdy za bardzo odbiega się od literackiego pierwowzoru, to w tym przypadku historia zyskała nowe wymiary.

Aktorzy zostali dobrani bardzo dobrze. Amybeth McNulty w roli Ani sprawdziła się wprost genialnie. To właśnie Ania z moich wyobrażeń, gdy jako nastolatka czytałam powieści. Nie sądziłam, że to kiedykolwiek napiszę, ale ta młoda aktorka przebiła nawet uwielbianą przeze mnie Megan Follows. Duże wrażenie zrobili na mnie również aktorzy odgrywający role Maryli i Mateusza (Geraldine James i R.H. Thomson). Zastrzeżenia budzi jedynie Dalila Bela wcielająca się w Dianę Barry - dla mnie gra nieco sztucznie.




Historia napisana przez Lucy Mound Mondgomery została przez twórców serialu dopasowana do współczesnych problemów młodych ludzi i ogólnie całego społeczeństwa. Mamy więc wątek homoseksualny (który w powieści też był, lecz zakamuflowany), problem rasizmu i walki o prawa Indian. Reszty nie zdradzę, obejrzyjcie sami.

O jeszcze jednej rzeczy warto wspomnieć. W serialu zachwycają plenery i zdjęcia. Większość z nich była kręcona w małych wioskach.

sobota, 4 stycznia 2020

Turecki serial na Netflixie - hit czy porażka?

Materiały Netflix
Tytuł: Dar (ang.The Gift, tur.: Atiye)
Gatunek: Thriller, Kryminał, Dramat, Fantasy
Data premiery: 27 grudnia 2019
Produkcja: Turcja
Scenariusz: Neslihan Aksac (na motywach powieści Şengül Boybaş)

Malarka ze Stambułu odkrywa w ruinach Anatolii symbol powiązany ze swoją przeszłością i wyrusza w drogę do samopoznania. (źródło: Netflix)

Pewnie nie wiecie, ale od kilku lat zajmuję się tłumaczeniem tureckich seriali. Można powiedzieć, że zawodowo obejrzałam ich mnóstwo. Turcja słynie z dobrze nakręconych dramatów rodzinnych i społecznych. "The Gift" jest więc bardzo nietypowy ze względu na tematykę, którą porusza.



"Atiye" to połączenie kryminału, thrillera, dramatu i powiedzmy serialu tajemnicy z elementami nadprzyrodzonymi. I muszę przyznać, że się udało. Produkcja jest klimatyczna i naprawdę dobrze się ogląda.
Beren Saat udowadnia, że dobrze radzi sobie praktycznie w każdej roli. Tym razem wcieliła się w malarkę z nadprzyrodzonymi mocami. Na ogromną uwagę zasługuje także Meral Çetinkaya jako Zühre.


Uwagę przykuwają malownicze zdjęcia kręcone na pustyni i w jaskiniach. Serialowe Göbeklitepe istnieje naprawdę i w nim kręcono a jaskinia Yarimburgaz znajduje się w Stambule. Moim zdaniem naprawdę warto obejrzeć ten serial. Wam go polecam, a ja z niecierpliwością czekam na drugi sezon. Według IMDb ma się on pojawić w 2020 roku.




niedziela, 29 grudnia 2019

Czerwone buty kontra brązowe - film "Dwóch papieży"

Źródło: filmweb
Tytuł: Dwóch papieży
Reżyseria: Fernando Meirelles
Scenariusz: Anthony McCarten
Gatunek: Dramat
Produkcja: Argentyna, USA, Wielka Brytania, Włochy
Polska premiera: 20.12.2019 (Netflix)


Odkąd zobaczyłam zwiastun tej produkcji Netflixa, wiedziałam, że muszę go obejrzeć. Nie zawiodłam się. 

Obsada naprawdę zwala z nóg. Antony Hopkins i Jonathan Pryce dają prawdziwy koncert gry aktorskiej. Idealnie wczuli się w grane postaci. Fabuła rozpoczyna się od konklawe, podczas którego papieżem wybrany zostaje Joseph Ratzinger. Obserwujemy fragmenty jego pontyfikatu oraz jego zmieniającą się relację z kardynałem Bergoglio.


Zaznaczyć należy, że film nie jest biografią. To wizja reżysera najważniejszego momentu w historii współczesnego Kościoła Katolickiego jedynie okraszona prawdziwymi wydarzeniami. Dla mnie to plus tego filmu. Dzięki temu twórcy uniknęli zbyt przytłaczającego patosu.


Zgadzam się z Karoliną Korwin-Piotrowską, która napisała, że to "opowieść o ludziach, a nie o kościelnych dygnitarzach." Ten film spodoba się zarówno katolikom jak i niewierzącym. Papieże nie są tu posągowi - to zwyczajni ludzie - ze słabościami, troskami, pasjami i marzeniami. Ludzie, którzy pomimo różnych zdań, potrafią rozmawiać i wzajemnie się rozumieć. Gorąco polecam!





sobota, 16 lutego 2019

Ciepła, mądra opowieść o nietypowej relacji, czyli "Nasze dusze nocą" Kenta Harufa

Zdjęcie pochodzi ze strony wydawnictwa
Autor: Kent Haruf
Tytuł: Nasze dusze nocą" (tytuł oryginału: Our Souls at Night)
Tłumaczenie: Hanna Pasierska
Data polskiej premiery: styczeń 2019
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

ISBN: 978-83-08-06815-1


Addie i Louis to samotni, owdowiali siedemdziesięciolatkowie, mieszkający w niewielkim miasteczku. On ma córkę, ona syna i wnuka. Ma także dom, a w nim duże łóżko, w którym co noc kładzie się sama. A przecież noce są najgorsze… Pewnego razu postanawiają spędzać je wspólnie. Nie chodzi im o seks, ani nawet romans. Chodzi o doskwierającą samotność. Wieść o tym dziwnym związku szybko rozchodzi się po okolicy. Jak zareagują najbliżsi? (opis ze strony Wydawnictwa Literackiego)


Kent Haruf, wiedząc, że umiera powiedział do żony: "Mam pomysł. Napiszę książkę o nas." Zwykle pisanie powieści zajmowało mu co najmniej sześć lat, tym razem książka była ukończona już po czterdziestu pięciu dniach. Zmarł w domu. Do ostatnich chwil pracował nad dokończeniem historii.


Wzruszające, prawda? Powieści obyczajowe nie należą do mojego ulubionego gatunku, jednak gdy tylko zobaczyłam zapowiedź wydawniczą "Naszych dusz nocą", wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie zawiodłam się.

To ciepła, romantyczna i dojrzała opowieść o miłości, przyjaźni i zaufaniu. To symboliczna definicja dojrzałego związku opowiedziana z wrażliwością i humorem. To powieść, która daje nadzieję na to, że szczęście nie jest ograniczone przez metrykę, a w jesieni życia nie musimy czuć się samotni. To wreszcie historia o skomplikowanych relacjach rodzinnych i próbie ich naprawy. Addie można pozazdrościć odwagi, Louisowi - taktu.

Sięgnijcie po tę książkę, bo naprawdę warto Nie jest jednowymiarowa. Choć objętościowo niewielka (niecałe 200 stron), to zawiera w sobie duży ładunek treści, pozostawia czytelnikowi spore pole do interpretacji. Jest luty, a ja już mogę zaryzykować stwierdzenie, że to jedna z ważniejszych pozycji wydanych w tym roku!

Całkiem dobra jest też ekranizacja prozy Harufa wyprodukowana przez Netflix. Główne role zagrali: Jane Fonda I Robert Redford - ta para mówi sama za siebie! Serdecznie polecam jako uzupełnienie lektury.



wtorek, 27 listopada 2018

22 lipca, czyli filmowa opowieść o masakrze na wyspie Utøya


Reżyseria: Paul Greengrass
Scenariusz: Paul Greengrass 
Gatunek: dramat
Produkcja: Islandia, Norwegia, USA
Premiera polska: 10.10 2018
Na podstawie: Åsne Seierstad, Jeden z nas. Opowieść o Norwegii (książka)
Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=8H6G8E00l7E&t=2s

Film przedstawia wydarzenia z 22 lipca 2011 roku, podczas których w dwóch zamachach (w centrum Oslo i na wyspie Utøya)  Anders Behring Breivik zabił 77 osób i ranił ponad setkę.
Filmowa opowieść rozpoczyna się kilkunastominutową sceną przygotowań do zamachu.  Reżyser nie ocenia, nie podszywa obrazu emocjami, stoi niejako z boku i obserwuje. To nie jedyna taka scena w filmie. To widz ma sam poddać ocenie to, co widzi. Same wydarzenia są wystarczająco wstrząsające, więc twórcy ograniczyli środki wyrazu do minimum. Moim zdaniem to bardzo dobry zabieg z ich strony.

Oglądając dramat Greengrassa odniosiłam wrażenie, że obserwujemy właściwie filmową rekonstrukcję wydarzeń. Emocjonalny ładunek podkreślają tutaj jedynie sceny skupione na twarzach aktorów grających ofiary i ich rodziny.

Zamysłem twórców było chyba skupienie uwagi widza na postaci Viljara, młodego chłopaka, który przeżył atak na Utøyi (w jego rolę wcielił się Jonas Strand Gravli). I, jeśli tak właśnie było, to ich wysiłki spaliły na panewce. Znacznie więcej uwagi przyciąga postać zamachowca, którego rewelacyjnie zagrał Anders Danielsen Lie. Wykreowany przez niego Breivik do złudzenia przypomina tego, którego znamy z licznych wystąpień na sali sądowej. Zimny, bezwzględny, przekonany o tym, że wypełnia jakiś wyższy, przesiąknięty chorą ideologią plan.

Podsumowując - "22 lipca" jest filmem trudnym w odbiorze. Wszystkim, których interesuje temat zamachów dokonanych przez A. Breivika, serdecznie polecam jego obejrzenie. Obraz zapada na długo w pamięci. Być może po jego obejrzeniu znajdziecie odpowiedź  na kilka pytań, którer wciąż  zadają sobie miliony osób na świecie. Ja oceniam ten dramat na 7 w dziesięciostopniowej skali.


niedziela, 18 listopada 2018

Recenzje, które pojawią się w najbliższym czasie

22 lipca - film



https://www.youtube.com/watch?v=8H6G8E00l7E

Po zamachu terrorystycznym chłopak, który przeżył atak, pogrążone w żałobie rodziny i społeczeństwo Norwegii pragną sprawiedliwości i wytchnienia. Film dostępny na Netflixie.


Rojst - serial


https://www.youtube.com/watch?v=gGRGEYHJ6e8

Lata 80. w Polsce – sam środek ponurego krajobrazu pomiędzy stanem wojennym a Okrągłym Stołem. W niedużym, zapomnianym mieście gdzieś na południowym zachodzie Polski, dochodzi do brutalnego podwójnego morderstwa: młodej prostytutki i miejscowego komunistycznego działacza. W tym samym czasie samobójstwo popełnia również para nastolatków. W miejscowej gazecie o morderstwie ma napisać Witold Wanycz (Andrzej Seweryn), doświadczony, nieco zgorzkniały dziennikarz. Jednocześnie w tej samej redakcji zatrudnia się młody redaktor: Piotr Zarzycki (Dawid Ogrodnik) – syn wysoko postawionego działacza partyjnego. Rozpoczyna na własny rachunek dziennikarskie śledztwo. Czym bardziej angażuje się w sprawę, tym głębiej grzęźnie w tytułowy rojst - bagno, z którego trudno się wydostać.[opis producenta] Serial dostępny na Showmax.


"Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej" Cezarego Łazarewicza



Ta kobieta nigdy nie miała imienia. Gorgonowa – tak mówiła o niej cała Polska, która z zapartym tchem śledziła przebieg najgłośniejszego procesu dwudziestolecia międzywojennego i jednego z najgłośniejszych w historii polskiego sądownictwa. Oskarżonej zarzucano brutalny mord na siedemnastoletniej Lusi, którego miała dokonać ostatniej grudniowej nocy 1931 roku. Od tego momentu Gorgonowa stała się najczarniejszym z czarnych charakterów II Rzeczpospolitej.

O matkę upomniała się córka Ewa. Była dzieckiem wyczekiwanym. Jej przyjścia na świat z niecierpliwością wyglądali najwięksi wydawcy gazet w całym kraju. Urodziła się 20 września 1932 roku. Z jej narodzin cieszyło się całe więzienie przy Kazimierzowskiej. Tylko matka powtarzała: „Dziecko urodzone za kratami będzie napiętnowane na całe życie”.

Po latach życia jako „córka morderczyni” osiemdziesięciopięcioletnia Ewa podjęła walkę o uniewinnienie matki. O nocy z 30 na 31 grudnia 1931 roku i zamordowaniu Lusi Zarembianki opowiadała tak, jakby widziała wszystko na własne oczy. Wierzyła w niewinność matki, ale nie potrafiła jej dowieść. Podrzucała nowe tropy i teorie, a w mediach kolejny raz pojawiło się pytanie, czy to Gorgonowa zabiła Lusię.


Cezary Łazarewicz, autor Żeby nie było śladów, znów prowadzi śledztwo. Tym razem próbuje rozwiązać dwie zagadki. Nie tylko ustalić, czy Gorgonowa była winna, ale także co się z nią stało po zwolnieniu z więzienia 3 września 1939 roku (opis i zdjęcie okładki pochodzi ze strony Wydawnictwa Czarne).


"Najszczęśliwsza" Maxa Czornyja



TAMTEGO DNIA BYĆ MOŻE BYŁA NAJSZCZĘŚLIWSZA W CAŁYM SWOIM ŻYCIU. 
BYĆ MOŻE, BO NIGDY SIĘ TEGO NIE DOWIEDZIAŁEM.
ZAMIAST TEGO STAŁEM W LEPKIEJ I CIEPŁEJ KAŁUŻY. MOJA ŻONA I DZIECKO NIE ŻYLI.

Dawid Kaster dostaje list od byłej żony. Problem w tym, że Ilona została zamordowana cztery lata temu. Mimo to charakter pisma i treść nie pozostawiają wątpliwości. To musi być ona.
Krótka wiadomość przywołuje demony przeszłości. Na tym jednak nie koniec, bowiem mężczyzna wkrótce otrzymuje kolejny niespodziewany prezent. 

Czy zabójca Ilony prowadzi z Dawidem sadystyczną grę? A może kobieta żyje, a cztery lata temu doszło do niewyobrażalnej pomyłki? Z każdą kolejną wskazówką Kaster jest coraz bliżej odkrycia prawdy. A ta zaprowadzi go wprost do piekła.
Thriller psychologiczny autora bestsellerowego GRZECHU. 
Sprawdź, jak niewiele dzieli idealne życie od przerażającego kłamstwa (opis ze strony Wydawnictwa Filia).


"Grzech" Maxa Czornyja


W Lublinie dochodzi do serii zaginięć. Ktoś porywa kobiety, a ich rodziny otrzymują tajemnicze listy. Do sprawy zostaje przydzielony wybuchowy komisarz Eryk Deryło.
Gdy znalezione zostają pierwsze zwłoki, na miasto pada strach, a presja wywierana na lubelską policję rośnie.
Tropy mnożą się i plączą. Krąg podejrzanych się poszerza.
Strach przeradza się w panikę. Ciało kobiety zostało okrutnie zbezczeszczone, z rozmysłem upozowane i porzucone na jednym z lubelskich cmentarzy. Morderca przez cały czas znajduje się o krok przed ścigającą go policją. 
Do sprawy włącza się Miłosz Tracz, profiler mający za zadanie przygotować portret psychologiczny sprawcy.

Czy okoliczności, w jakich porzucane są ciała, mają znaczenie? A może wyraźne, bluźniercze nawiązania do symboliki religijnej stanowią jedynie próbę zmylenia pościgu?
Jedno jest pewne, zapłatą za grzech jest śmierć (opis ze strony Wydawnictwa Filia).


"Skradzione laleczki" Ker Dukey, K. Webster (tom I serii)

Zdeterminowana, by wyrwać siostrę z rąk oprawcy, Jade rzuca się w wir pracy. Każdą sprawę zaginięcia traktuje tak, jak gdyby szukała Macy. Sprawdza wszystkie możliwe tropy, by odnaleźć ofiary i wpakować winowajców za kraty.
Jej najnowsza sprawa coś jej jednak przypomina, a podświadomość od razu podpowiada, że oto powrócił ich okrutny oprawca. Z pomocą przystojnego partnera Jade bada nowe tropy w poszukiwaniu starego wroga. Ma nadzieję, że jej siostra nadal żyje i w końcu wróci do domu (opis i okładka ze strony wydawnictwa).


"Zaginione laleczki" Ker Dukey, K. Webster (tom II serii)

Dillon Scott, partner i kochanek Jade, zrobi wszystko, by dopaść Benny’ego. Nie zatrzyma się przed niczym. Ma tylko jeden cel – uratować ukochaną. Zbiera kolejne poszlaki i kontynuuje dziką gonitwę, by wyrwać kobietę, którą kocha, z rąk potwora… Nie jest jednak jedynym, który rozpoczął polowanie. Kiedy próbuje dopaść psychopatę, psychopata próbuje dopaść jego (opis i okładka ze strony wydawnictwa).