Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skarpa Warszawska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skarpa Warszawska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 stycznia 2021

Odkrycia i wielkie rozczarowania - podsumowanie 2020 roku

 Chyba wszyscy odetchnęliśmy z ulgą, gdy 2020 rok dobiegł końca. Dla mnie był on wyjątkowo trudny, ale i owocny. Nie udało mi się zrealizować wszystkich zamierzeń, ale odkryłam kilka książkowych perełek, nawiązałam parę nowych współprac. Co ciekawe - największymi ubiegłorocznymi rozczarowaniami były dla mnie książki autorów, których lubię. Kolejność jest przypadkowa.

Najlepsze w 2020 roku:

"Nic o mnie nie wiesz" E. G Scotta
 Thriller, który recenzowałam na początku roku. Fakt, że nadal pamiętam szczegóły fabuły, mówi sam za siebie. Zakończenie mocno mnie zaskoczyło. Już niedługo na wydawniczym rynku ukaże się kolejny tytuł spod pióra tego duetu. Ja już nie mogę się doczekać!

"Wyrwa" Wojciecha Chmielarza
Niech Was nie zwiedzie klasyfikacja gatunkowa tej pozycji. To nie thriller w klasycznym rozumieniu, lecz dobra powieść obyczajowa z elementami psychologicznego dreszczowca. Polecam nie tylko fanom autora.

"Pod kluczem" Ruth Ware
Thriller, który zapewnił mi fenomenalną rozrywkę. Nie mogłam się wprost od niego oderwać. Zaskakuje nie tylko treścią, ale i formą. Ogromnie polecam!


"Strupki" Pauliny Jóźwik
To był debiut z przytupem. Proza, która boli, zmusza do myślenia i na długo zostanie w mojej głowie. Chcę więcej takich powieści!

"Przygody Stasia i Złej Nogi" Tomasza Grządzieli
Najlepszy komiks ubiegłego roku! Jeśli szukacie nieprzesłodzonej pozycji o niepełnosprawności, sięgnijcie po "Stasia". To jedno z moich odkryć.

"Kiedy byłem dziełem sztuki" E. E. Schmitta
Moje pierwsze spotkanie z tym autorem i z pewnością nie ostatnie. Spodobał mi się styl i poruszana tematyka. Tym, którzy porównują Schmitta do Coelho, stanowczo zaprzeczam.

"Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie" Justyny Kopińskiej
Długo się zastanawiałam, czy umieścić ten reportaż na liście. Ostatecznie uznałam, że musi się tutaj znaleźć pomimo, że go jeszcze nie zrecenzowałam. Trudna i smutna lektura, ale ogromnie ważna. Reportaż bez zbędnego patosu i przegadania. Na pewno Wam o nim opowiem w osobnej recenzji.


Najgorsze w 2020 roku:

"Dylemat" B.A. Paris
Już z poprzednimi pozycjami tej autorki miałam spory kłopot. "Dylemat" był gwoździem do trumny dla autorki. Po kolejną jej książkę nie sięgnęłam i raczej już tego nie zrobię. Nuda.

"To, co bliskie sercu" K. Center
Poprzednia powieść tej autorki bardzo mi się podobała. Tym razem jednak opowieść była zbyt cukierkowa, mało realna. Center dam kolejną szansę, ale z wątpliwościami.

"Głosy z zaświatów" Remigiusza Mroza
Po całkiem niezłych "Listach zza grobu" pojawiła się piękna katastrofa w postaci drugiego tomu. Seweryn nie jest Sewerynem, Kaja nie jest Kają, a fabuła oparta jest na temacie elektryzującym opinię publiczną. Moje rozczarowanie.

"Sarkofag" Jacka Ostrowskiego
Niestety, najgorszy tom cyklu o Zuzie Lewandowskiej. Fabuła przeładowana, co bardzo mnie męczyło. Mam nadzieję, że "Świrus" będzie lepszy.

"Poczwarka" Doroty Terakowskiej
Wobec tej powieści miałam ogromne oczekiwania. Okazała się pełna krzywdzących stereotypów i naładowana religijnym realizmem magicznym. Odradzam lekturę.
 



środa, 21 października 2020

Dwa grzyby w barszcz, czyli "Sarkofag" Jacka Ostrowskiego

 

Autor: Jacek Ostrowski
Tytuł: Sarkofag (trzeci tom serii z papugą)
Data wydania: 25 listopada 2019
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
ISBN: 9788366195363


Tym razem Zuza Lewandowska musi się zmierzyć z nierozwiązaną sprawą sprzed lat. Chodzi o tajemnicze zaginięcie kolegi jej ojca. Sprawa na pozór prosta zaczyna się gmatwać. Giną kolejni ludzie, krąg podejrzanych zaczyna się powiększać. Tym razem charakterna pani mecenas musi się zmierzyć z nie tylko z duchami przeszłości, ale również ze służbą bezpieczeństwa. Czy i tym razem uda jej się rozwiązać zagadkę kryminalną? Czy znów ośmieszy kapitana Mariańskiego? Czy niepokorna papuga Zgaga w końcu znajdzie swojego poskromiciela? SARKOFAG to powieść oparta na faktach. Ta historia wydarzyła się naprawdę! (opis wydawniczy)

Poprzednie tomy cyklu z Zuzą Lewandowską bardzo mi się podobały. W tej części przeplatają się dwa wątki i, moim zdaniem, o jeden za dużo. Zacznijmy jednak od pozytywów.
W "Sarkofagu" Ostrowski daje czytelnikom więcej Zgagi i jej komentarzy. Uwielbiam tę papugę, nawet gdy klnie zbyt dużo. Podoba mi się również, że poznajemy znacznie bliżej życie prywatne Lewandowskiej. Końcowy zwrot akcji jest przezabawny. Taka sprawa rzeczywiście miała miejsce w Olsztynie.
Ogromnie ciekawa jest sprawa kryminalna, na którą trafia mecenas. Zakończenie mnie trochę zaskoczyło. 
Nie odpowiada mi natomiast wątek związany z przeszłością płockiej prawniczki i służbą bezpieczeństwa. Bardzo mnie nużył, przyznaję, że miałam ochotę go przewijać. Brak tych fragmentów nie zaszkodziłby fabule - wręcz przeciwnie.
Na koniec - naprawdę miła dla oka okładka, najlepsza do tej pory w serii. Brawo dla osoby, która ją zaprojektowała!
"Sarkofag", niestety, jest dla mnie najgorszym z dotychczas przeczytanych tomów. Otrzymał ode mnie 3/5 gwiazdek. Na pewno sięgnę po kolejny.




niedziela, 28 lipca 2019

"Jaka księżniczka, takie klejnoty", czyli Czarny wdowiec Jacka Ostrowskiego

Materiały wydawnictwa
Autor: Jacek Ostrowski
Tytuł: Czarny wdowiec (seria z papugą tom II)
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 5 czerwca 2019
ISBN: 9788366195103



„Czarny wdowiec" jest kontynuacją „Paragrafu 148" l. Główna bohaterka, Zuzanna Lewandowska to charakterna pani mecenas, prawniczka jak i płocczanka z dziada pradziada pochodząca z rodziny bardzo zasłużonej dla kraju, jak i regionu. Mieszka wraz z wredną papugą i wielkim włochatym kundlem o imieniu Borys w starej przedwojennej kamienicy w samym centrum płockiej starówki. Tym razem bohaterka powieści musi się zmierzyć z dwoma skomplikowanymi zagadkami kryminalnymi. Nie jest to proste zadanie bo prowadzone przez nią sprawy są zakorzenione głęboko w przeszłości. Autor wziął na warsztat dwie historie kryminalne z lat PRL-u. Czytelnik otrzymuje sporą dawkę czarnego humoru zmieszanego, nie wstrząśniętego z ciekawymi intrygami kryminalnymi (opis ze strony wydawnictwa).


O tym, że "serię z papugą" lubię, wiecie już od czasu, gdy opublikowałam recenzję "Paragrafu 148". Tym razem sprawa kryminalna, którą próbuje rozwiązać Zuza jest jednocześnie mroczna i zabawna. Pewnego dnia kobieta zaczyna otrzymywać tajemnicze przesyłki z makabryczną zawartością. W misternie zapakowanych pakunkach znajdują się męskie genitalia. W rozwikłaniu zagadki ich pochodzenia pomaga Lewandowskiej młody milicjant Nowak. Sytuacja się komplikuje, gdy Zuza zostaje zaatakowana przez mężczyznę w stroju Świętego Mikołaja. A to dopiero początek....
Jacek Ostrowski jak zwykle zachwyca humorem. Przy lekturze bawiłam się naprawdę wybornie. Choć usnuta w "Czarnym wdowcu" intryga nie należy do wybitnie zaskakujących czytelnika, to zdecydowanie polecam tę powieść. Spędzicie z nią dwa lub trzy wieczory, śmiejąc się do łez z papugi, która w końcu otrzymuje imię. Jakie? Tego wam nie zdradzę, musicie przekonać się sami. Najbardziej polecam audiobooka, który genialnie czyta Ewa Abart.

czwartek, 25 kwietnia 2019

Gdy dosięga cię przeszłość, czyli "Kiedyś cię odnajdę" Małgorzaty Rogali

Materiały wydawnictwa





Tytuł: Kiedyś cię odnajdę
Autor: Małgorzata Rogala
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska (wcześniej: Replika)
Data wydania: 21 marca 2019 (wznowienie)
ISBN: 9788366195059 



Czy jeden koszmar to za mało?
Weronika miała dziewiętnaście lat, kiedy jej matkę brutalnie zgwałcono i zamordowano we własnym mieszkaniu. Policji nie udało się złapać zwyrodnialca, który się tego dopuścił, więc sprawę umorzono. Gdyby nie Olga, jej najlepsza przyjaciółka, Weronice trudniej byłoby się otrząsnąć po tej tragedii. A teraz, po dziesięciu latach, kolejny cios. W podobnych okolicznościach ginie Olga. I znowu brak postępów w śledztwie prowadzonym przez Szymona Pawelca z wydziału zabójstw. Tym razem Weronika nie zamierza jednak bezczynnie się temu przyglądać. Zaczyna prywatne dochodzenie, w którym głównym podejrzanym jest jeden z byłych współpracowników jej przyjaciółki. Czy ten trop nie zwiedzie jej na manowce? (opis ze strony wydawcy)


Kryminał Małgorzaty Rogali porusza niełatwy temat gwałtu i morderstwa najlepszej przyjaciółki. Koszmar z przeszłości Weroniki odżywa, gdy znalezione zostaje ciało jej współlokatorki Olgi. Przed laty została zamordowana matka Wery. Młoda kobieta angażuje się w policyjne śledztwo. Do czego ją ono doprowadzi? Jak wiele wiedziała o dziewczynie, z którą przyjaźniła się od lat?

Autorka z dużym wyczuciem podchodzi do tej trudnej emocjonalnie tematyki. Nie jest to jednak roztkliwianie się. Fabuła jest dobrze poprowadzona, akcja do końca trzyma w napięciu, a mordercę trudno czytelnikowi zidentyfikować przed zakończeniem. Mnie zaskoczyło. Rogala w wyjątkowy sposób skupia się na emocjach bohaterów, a wykreowany przez nią zabójca nie jest płaskim charakterologicznie psychopatą. To naprawdę duży plus. Większość akcji rozgrywa się w środowisku nauczycieli, co dodatkowo komplikuje fabułę. Bardzo mi się to spodobało.

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Rogali i< z pewnością, nie ostatnie. Za jakiś czas sięgnę znów po coś, co wyszło spod jej pióra.

Jeśli szukacie dobrego kobiecego kryminału z wątkiem miłosnym, to "Kiedyś cię odnajdę" Wam się spodoba. Polecam szczególnie, gdy lubicie fajnie nakreślone portrety psychologiczne bohaterów. To największy atut tej powieści. 

środa, 24 kwietnia 2019

Tajemnicza rymowanka i komunistyczna codzienność, czyli "Paragraf 148" Jacka Ostrowskiego

Materiały wydawnictwa
Autor: Jacek Ostrowski
Tytuł: Paragraf 148
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 19 września 2018
ISBN: 9788363842840



Razu pewnego trzech krasnoludów się spotkało… Nie, to nie będzie bajka. To mroczna historia psychopatycznego seryjnego mordercy, który grasuje po Polsce, ćwiartując kolejne ofiary.
Kiedy giną pierwsze dwie osoby, sprawa trafia w ręce mecenas Zuzy Lewandowskiej. Prawniczka jest zdeterminowana, bo po latach porównywania jej do nieżyjącego już ojca – niegdyś najlepszego adwokata w mieście – wreszcie ma okazję się wykazać i udowodnić, że nie ma sobie równych w swoim fachu. Wbrew zasadom prowadzi własne śledztwo, w którym wspomaga się wysokoprocentowym alkoholem i ekstra mocnymi. Czy w tym stanie zdoła dorwać maniakalnego zabójcę?
Powieść osnuta na tle prawdziwych wydarzeń (opis ze strony wydawnictwa).


"Razu pewnego trzech krasnoludków się spotkało,
i dla rozrywki dobrej królewnie brzuch skopało"

W kryminale retro Jacka Ostrowskiego znalazłam bohaterkę, której od czasów Chyłki bardzo mi brakowało. Zuzanna Lewandowska to młoda prawniczka o ciętym języku i niezależnym charakterze. Zmaga się z niedowartościowaniem oraz uzależnieniem od papierosów i alkoholu. Pewnego dnia dostaje sprawę, która całkowicie odmieni jej życie.

Bardzo podoba mi się pomysł osadzenia fabuły w Polsce Ludowej. Realia codzienności są dobrze odwzorowane i z łatwością możemy się wczuć w klimat tamtych lat. Fabuła nie jest, niestety, zbyt skomplikowana, a rozwiązania całej sprawy możemy się dość szybko domyślić. To trochę psuje zabawę. A może to ja jestem za bardzo domyślna?

Elementem komicznym tego kryminału jest papuga. Warto poznać to złośliwe ptaszysko o antykomunistycznych poglądach! Pomimo niedociągnięć, polecam Wam ten kryminał. Ja spędziłam przy nim kilka naprawdę fajnych godzin. 5 czerwca ukaże się drugi tom serii, czyli "Czarny wdowiec".

środa, 17 kwietnia 2019

Psychopatyczny seryjny morderca na ulicach Gdańska, czyli "Lista Lucyfera" Krzysztofa Bochusa

Materiały wydawcy
Autor: Krzysztof Bochus
Tytuł: Lista Lucyfera
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 3 kwietnia 2019
ISBN: 9788366195042

Błyskotliwy, przewrotny thriller o samotności, mroku i złu, które czaić się może wszędzie…
Trójmiastem wstrząsa seria okrutnych, niewytłumaczalnych zabójstw.
Morderca kontaktuje się z dziennikarzem, red. Adamem Bergiem. Za jego pośrednictwem informuje opinię publiczną o swoich kolejnych krokach. Od tej pory zaczyna się nierówny pojedynek pomiędzy życiem, a śmiercią. Co kieruje poczynaniami okrutnego mordercy, który sam siebie nazywa „Lucyferem“? Zemsta, nienawiść do świata, a może fascynacja dziełami pewnego twórcy, który ze śmiercią był za pan brat?

A gdy wydaje się, że jesteśmy już blisko rozwiązania tej ponurej zagadki, do akcji wkraczają kolejni nieznani sprawcy. W tle media goniące za sensacją, namiętność i historia, która rzuca długi cień na współczesnych (opis ze strony wydawnictwa).


Krzysztof Bochus - polski dziennikarz, publicysta i pisarz, wykładowca akademicki, z wykształcenia politolog. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Pracował m.in. w „Nowej Wsi” i koncernie prasowym „Burda”, w latach 1998-2000 redaktor naczelny miesięcznika „Sukces”. Jego teksty ukazywały się m.in. w takich tytułach jak Przegląd Tygodniowy, Wprost, Focus. W latach 2000-2006 dyrektor marketingu i rzecznik prasowy w spółce deweloperskiej J.W. Construction. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.


Ja — otchłań tęcz — a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach,
jam blask wulkanów — a w błotnych nizinach
idę, jak pogrzeb, z nudą i żałobą. 

Na harfach morze gra — kłębi się rajów pożoga,
i słońce — mój wróg słońce! wschodzi, wielbiąc Boga (fragment wiersza Lucifer Tadeusza Micińskiego)


-Więc kimże w końcu jesteś?
-Jam częścią tej siły, która wiecznie Zła pragnąc, wiecznie czyni Dobro. (Goethe, Faust)


Te dwa powyższe utwory przyszły mi na myśl, gdy tylko zagłębiłam się w lekturę "Gry Lucyfera" Krzysztofa Bochusa. Nawiązań w niej mnóstwo, dzięki czemu czytelnik ma prawdziwą frajdę z odkrywania kolejnych odniesień - nie tylko literackich, ale także malarskich. O tym za chwilę.

Motyw seryjnego mordercy grasującego na ulicach znanego miasta, jest stary jak sam gatunek kryminału. Literackich portretów psychopatów powstało na tyle dużo, że trudno tutaj czymś zaskoczyć. A jednak Krzysztofowi Bochusowi się to udało. Urzekł mnie swoimi opisami zabytków, surowością języka tam, gdzie fabuła tego wymaga. Jego Lucyfer jest niezmiernie inteligentny, a my razem z Adamem Bergiem dajemy się wciągnąć w prowadzoną przez niego grę. Autor umiejętnie prowadzi nas przez fabułę, podrzucając jedynie niewielkie wskazówki. Zakończenie może Was nieźle zaskoczyć.

W thrillerze tym znajdziemy nawiązania m.in. do "Zbrodni i kary" Fiodora Dostojewskiego, a sam Lucyfer swoje zbrodnie stylizuje na obrazy Zdzisława Beksińskiego. Płynąc przez fabułę przypomnicie sobie też rodowód biblijnego Szatana. Ciekawa mieszanka, prawda? Warto zabawić się w tę intelektualną szaradę, którą Bochus proponuje swoim czytelnikom. Fabuła trzyma w napięciu do samego końca. 

Jak mówi sam autor, już rodzi mu się w głowie pomysł na drugi tom serii z Adamem Bergiem. Ja z pewnością po niego sięgnę, a Was gorąco namawiam do lektury "Listy Lucyfera"!

wtorek, 16 kwietnia 2019

Brudna rzeczywistość, której nie zobaczycie w mediach, czyli "Gra w oczko" Grzegorza Kalinowskiego

Materiały wydawcy


Autor: Grzegorz Kalinowski
Tytuł: Gra w oczko
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 30 stycznia 2019
ISBN: 9788363842994



Wyjątkowa książka Grzegorza Kalinowskiego, który telewizję zna od podszewki i w „Grze w oczko” odsłania jej kulisy. Polskie piekło w świecie celebrytów. Zakłady bukmacherskie i ustawiane mecze. Kradzieże samochodów i szantaże. Podejrzane agencje modelek i lewe interesy. Hazard i polityka. Stare gangsterskie wygi i żółtodzioby, które dopiero wchodzą do półświatka. Sprytne burdelmamy i młode blachary. Sfrustrowani gliniarze i skompromitowani dziennikarze. Kto tu z kim i w co pogrywa? (źródło opisu: materiały wydawcy).



Grzegorz Kalinowski (1966) studiował historię na UW, uczył w LO im. Jana Zamoyskiego, a przez ostatnich 25 lat pracował w mediach. Był korespondentem na wojnie w dawnej Jugosławii, zrealizował teledysk Brygady Kryzys oraz komentował finały piłkarskiej Ligi Mistrzów i Pucharu Polski. Autor filmów dokumentalnych, współtwórca książkowej biografii Lucjana Brychczego. Pracuje w NC+ (profil autora na Facebooku).


Po powieść Grzegorza Kalinowskiego sięgnęłam z polecenia Olgi z Wielkiego Buka i, jak zwykle się nie zawiodłam. "Gra w oczko" to brutalny i pełen akcji kryminał, który nie pozwala czytelnikowi nawet na chwilę wytchnienia. To prawdziwa jazda bez trzymanki!

Główna bohaterka to silna i mocno zarysowana postać kobieca. W brutalnym świecie współczesnych mediów, futbolu i hazardu odnajduje się bez trudu. Jaką prawdę odkryje dziennikarka? Warto się przekonać! Jak wiadomo, w kryminałach świetnie sprawdzają się duety. Tutaj mamy aż trio! Uwielbiam postać Michała Misiewicza i jego poczucie humoru!


Język "Gry w oczko" jest taki, jak środowisko, które opisuje - dynamiczny, surowy i wulgarny. To ten typ kryminału, w którym przekleństwa nie rażą, a budują atmosferę.


Warto wspomnieć, że powieści Grzegorza Kalinowskiego słuchałam w formie audiobooka. Czytana przez Krzysztofa Gosztyłę zyskuje dodatkową wartość. Puszczeniem oka do czytelników jest posłowie, czytane przez samego autora. "Dziękuję czytelnikom i mistrzowi Gosztyle." - mówi Kalinowski. To najmilsze i najbardziej zasłużone podziękowania dla lektora, jakie słyszałam. Mam nadzieję, że to pierwszy, ale nie ostatni kryminał Kalinowskiego. Ja chcę więcej!